Przepis na domowy jogurt z borówkami

6 sierpnia 2014


Lato to doskonała okazja do zdrowego trybu życia pod względem kuchni, czy treningów. Jak wiecie w ostatnich miesiącach dość często serwuje shaki, jogurty, czy koktajle owocowe. Dzisiaj przedstawię Wam prosty sposób na wykonanie jogurtu z borówek amerykańskich. Z ich dostępnością różnie, ale zamiast ich możecie dać porzeczki, które równie szybko tężeją i tworzą zbitą konsystencję jogurtu.


Potrzebne składniki (porcja na dwie szklanki po 250ml):
- cztery garści borówek
- pół szklanki mleka (+/-)
- kostka czekolady
- łyżka soku malinowego

Przygotowanie
Kostkę czekolady ścieramy na tarce, bądź kroimy na drobną kostkę. Delikatnie opłukane borówki wrzucany do wysokiego naczynia (ja stosowałam pojemnik do blendowania) dolewając mleko. Wszystko powoli blendujemy do uzyskania gęstej konsystencji i rozdrobnienia owoców. Masę przelewamy do szklanki/kubka, czyli to co macie pod ręką. Następnie łyżkę soku malinowego (bądź jakiegokolwiek z owoców leśnych) polewamy po wierzchu masy. Dodajemy startą czekoladę, a na wierzch jedną borówkę w celu dekoracyjnym (ale i zjadliwym!). Przy tak wysokiej temperaturze po przyrządzeniu można pozostawić deser na 10 minut w lodówce w celu schłodzenia. Smacznego!


                                

Zobacz także:

13 komentarze

  1. Musi być pyszny, mniam, mniam:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Same pyszności :) Zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz, tak na prawdę wszystko moze podrażniać i uczulać...
    Nalsam od sorayi ma dużo konserwantów, używałam go przez 3 tygodnie non stop, 2 x dziennie, mogło to spowodować podrażnienie
    czasami jest tak, że podrażnienie ujawnia się dopiero po dłuższym czasie, np Dorota z wlosowelove ma już ustaloną granice: 5 tygodni, dopiero po tym czasie jak nie pojawi się podrażnienie może to napisac o kosmetyku bo często miała właśnie tak że po tym czasie zaczynało się coś dziać

    OdpowiedzUsuń
  4. wypróbuję na jutrzejsze śniadanie, wygląda mega! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, to musi być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. z pewnoscia sobie taki zrobie, dzieki za przepis :)
    zapraszamy w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak ja mogłam przeoczyć ten wpis!!! już mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery i mądry komentarz dodający otuchy, bądź poprawiający mnie na lepsze. Anonimowe, zawistne komentarze to nie miejsce na takie spekulacje - bynajmniej nie na mojej witrynie. Dla zachowania konwersacji na zadawane pytania odpisuję w komentarzach poniżej. Nie piszcie haseł typu "obserwacja za obserwację" - jeżeli chcesz zaobserwuj, jeżeli Twój blog mnie zainspiruje także dodam do obserwowanych. Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj zaglądają i zachęcam do dalszej obserwacji, bycia na bieżąco. :-)

Archiwum bloga

prawa autorskie

Wszelkie prawa zastrzeżone, nie wyrażam zgody na kopiowanie tekstów, czy zdjęć własnego autorstwa

Szukaj na tym blogu