Co nowego u mnie? #1

21 października 2016

Długo do Was nie pisałam. Po pierwsze zaczęły się studia, po drugie problemy prywatne, po trzecie nie chciałam przelewać swojej niechęci do Was. Ostatni wpis pojawił się przy promieniach słonecznych, a dziś witam Was w ten jesienny, pochmurny dzień. Sporo nowości pojawiło się w ostatnim czasie w mojej garderobie, czy kosmetyczce. Cześć z tych rzeczy to kompletne nowości dla mnie, zaś są też te do których zawsze z chęcią wracam. Nie jestem typem chomika, czy gromadzenia ubrań w sposób niepotrzebny dla mnie. Kupuję to co potrzebuje, ewn. to co aktualnie jest na wyczerpaniu, a propo kosmetyków.



 Problem z wypadaniem włosów doskwiera mi już dobrych kilka miesięcy, próbuję dosłownie wszystkiego od zewnątrz jak i wewnątrz organizmu. Z racji tej, że L'oreal w złotej wersji sprawdza mi się doskonale to postanowiłam spróbować wersji przeciw wypadaniu włosów. W skład zestawu wchodzi: szampon (15zł), maska (22zł) i ekspresowa odżywka (14zł). Całość stosuję już jakiś czas, więc mam nadzieję, że recenzja serii pojawi się wraz z zużyciem produktów. Póki co +/-. 


Jeszcze kilka lat temu firma Ziaja to był dla mnie kompletny bubel. Na wielu produktach się zawiodłam, więc omijałam markę szeroko. Peeling gruboziarnisty z pompką (którą uwielbiam w każdym kosmetyku!) poleciła mi Monwa. Dostałam od niej pierwsze opakowanie (22zł), którego zużycie graniczyło z cudem. Produkt dość wydajny, ekonomiczny i przede wszystkim dobry zdzierak dla mojej skóry twarzy i ciała. Nivea stała w podobnym szeregu jak jej poprzednik, również dzięki mojej siostrze odkryłam nawilżający krem na dzień dla cery suchej i wrażliwej (15zł). O Essie i MaxFactorze nie muszę chyba wspominać. Jedyny marka zwykłych lakierów która utrzymuje się do 7 dni (thigh high) (27zł, kupiłam go jako ostatni za 4,99zł) oraz tusz po którym mam rzęsy niczym zagęszczane metodą objętościową (25zł).
 

Perfumy Zary stosuję naprzemiennie z Calvin Klein 1in2. Wersja czarna "black amber" jest zbliżona do CK, zaś drugi używam bardziej wieczorowo. Jest intensywniejszy ale również pięknie pachnie. Oba zapachy kupiłam w zestawie za 59,99zł.
 

 Botki znalazły się na mojej wishliście, która w większym już stopniu została zrealizowana. Szukałam sztybletów, bądź czegoś podobnego. Zależało mi na 100% skórze, ciepłym obiciem w środku oraz zamkiem. Swoje zamówienie złożyłam na Casu. Jedną parę wysokich, skórzanych botek od firmy mam już 3 lata! Nie ma śladów otarcia skóry, zniszczenia, czy zużycia. Mam nadzieję, że z tymi będzie podobnie. Gwarancja 2 lata. 259,99zł. Nawiązując do tematu; obcasy niżej to kolejna nowość w mojej szafie. Mimo, że wszystkie "chinskie" szpilki sprzedałam, to co zrobić jeśli te dostałam w prezencie? Są mi już dane na dłużej, mimo 12cm wysokości są bardzo wygodne i kolor w 100% mój. 



 Ostatnie miesiące to dla mnie jedno wielkie zaglądanie przez innych do moje portfela. Co kupuje, za ilę i przede wszystkim gdzie. Przecież dla wielu ludzi nieważna jest cena, ważny jest sklep (marka) w jakiej kupuję. Kupuję gdzie chcę i za ile. Nie przejmuj się; nie za twoje pieniądze i nie za rodziców - za własne. A teraz patrz czytaj uważnie. Czarna sukienka była kompletnym przypadkiem. Poszłam po jeansy, a po chwili namysłu i wertu oczami po tym co mam w szafie stwierdziłam, że oprócz eleganckich kreacji nie ma niczego dla wersji sportowej. Lekka zwiewna basicowa sukienka 59,99zł. Kolejna ołówkowa na długo rękaw to prezent od chłopaka. Właściwie to nie sądziłam, że przy mojej figurze mogę wyglądać naprawdę dobrze w takim fasonie - odchodzę już od weselnych sukienek, stawiam na klasyki, szczególnie kiedy za oknem 7 stopni maksymalnie. Idę na wesele się bawić, a nie drgać zębami. Na stronie została już jedynie czarna, reszta kolorów (w tym moja szara) szybko się sprzedały 59,99zł. Obie są w basikowych fasonach i kolorach. Na modelki Zary patrzcie z przymróżeniem oka. Pasują idealnie do trampek, obcasów, czy zimowego obuwia


Ostatnie dwie sztuki również z Zary to jeansy i klasyczny kardigan, którego posiadam już inny odcień. Z racji tej, że sprawdza się u mnie świetnie postanowiłam kupić kolejny w klasycznym kolorze 69,99zł. Wspominałam Wam wielokrotnie na moim instagramie, że uwielbiam jeansy tej marki. Są idealne dopasowane długością względem pasa. Nie są zbyt długie ani krótkie. Są świetnie wykonane i za przystępną cenę. Szukałam klasycznych bez przetarć, klasyczny kolor jeansu 99,99zł.



Ps. Jak Wam się podoba nowe, jednolite tło? Jestem jeszcze na etapie gadgetów do zdjęć oraz zmiany wyglądu i przejścia ponownie do własnej domeny. Wszystko stopniowo :)!

                                

Zobacz także:

17 komentarze

  1. Swojej niechęci do Nas? Chyba na Nas :D Ten peeling gdzieś w domu mam, faktycznie mocny zdzierak i taki masaż dwudziestominutowy działa cuda ;)! Essie wiadomo - uwielbiam ♥ Te perfumy z Zary są genialne, już sam ich wygląd mnie przyciągnął, biała podoba mi się o wiele bardziej niż czarna. Botki piękne, podobne mierzyłam ostatnio w Kazarze, bo w moich pękła skóra i muszę oddać na gwarancję :/ Szpilki obłędne. A jeansy mają piękny kolor ♥ No i te sukienki - cudo, chyba sama się na jedną skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam Was, może źle przeczytałaś :-)

      Usuń
    2. No to pięknie kochana :) Wyszło na to, że czujesz do nas niechęć :D A tak do tematu posta to też ostatnio wąchałam zapachy w Zarze, ale nie mogłam się zdecydować na jeden flakon ;) U mnie jesienią króluje CK Euphoria ;)

      Usuń
    3. No niestety tak to wychodzi, że czujesz do nas niechęć, dziewczyny mają rację...

      Usuń
    4. Nie niechęci do Was, tylko "nie chcę wylewać niechęci do tego co się dzieje i pisać na przysłowiowy odpier*l." :-) A to różnica.

      Usuń
    5. Przeczytałam dobrze ;) więc jeszcze raz - nie niechęci do Was tylko na Was :-) A to różnica. No chyba, że czujesz do Nas niechęć, ale trochę słabo wytykać to w drugim zdaniu :D

      Usuń
  2. Ubrania bardzo w moim guście :) Tusz też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też przydałby by mi się botki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczne nowości, wszystko w 100% trafia w mój gust :) Zakochałam się w botkach i szpilkach <3

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię perfumy z zary! :) świetne nowości :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się opakowanie perfum Zary. Ja mam jeszcze sprzed kilku lat w takim klasycznym, prostym flakoniku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakupy totalnie w moim stylu. Basicowe koszulki, czarne botki, klasyka sama w sobie! Co do tuszu z Max Factor- widzę, że obie jesteśmy totalnymi fankami. Ja ze swoim się nie rozstaję na krok od czerwca. Nie wyobrażam sobie malować rzęs innym tuszem, serio. :)

    Na wypadające włosy polecam pić drożdże z mlekiem, jeśli jeszcze nie próbowałaś :).

    Buziaki, theviktoria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie niestety lekiery Essie nie trzymają się zbyt dobrze a szkoda bo kolory mają przepiękne :(

    OdpowiedzUsuń
  9. już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zapachem z Zary. Mam nadzieję, że jak wreszcie go powącham to nie stwierdzę, że to jednak nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię takie klasyczne jeansy :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery i mądry komentarz dodający otuchy, bądź poprawiający mnie na lepsze. Anonimowe, zawistne komentarze to nie miejsce na takie spekulacje - bynajmniej nie na mojej witrynie. Dla zachowania konwersacji na zadawane pytania odpisuję w komentarzach poniżej. Nie piszcie haseł typu "obserwacja za obserwację" - jeżeli chcesz zaobserwuj, jeżeli Twój blog mnie zainspiruje także dodam do obserwowanych. Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj zaglądają i zachęcam do dalszej obserwacji, bycia na bieżąco. :-)

Archiwum bloga

prawa autorskie

Wszelkie prawa zastrzeżone, nie wyrażam zgody na kopiowanie tekstów, czy zdjęć własnego autorstwa

Szukaj na tym blogu