Elementarz stylu Kasi Tusk - a jaki jest Twój styl?

9 sierpnia 2016


Czytanie książek nie jest moją najmocniejszą stroną. Znalezienie czegoś, co mnie naprawdę zaciekawi wymaga czasu. Zwykle podczytuje książki z kategorii makijaż, czy style ubierania się. Choć ostatnio wpadły mi w gusta poradniki w stylu "Magia sprzątania". Swoja drogą czytałyście? Dawniej sięgałam po kryminały, a dziś sięgam po te, które mogą coś zmienić w moim życiu, bądź ulepszyć na nowo.  "Elementarz stylu" dostałam jako prezent bożonarodzeniowy. Niestety z powodu braku czasu dopiero w lipcu przebrnęłam przez poradnik. Sama książka jest świetnie dobrana pod względem zdjęć, tematów i estetyki. Fotografie wykonane przez Kasię Tusk zostały dobrane dość tematycznie do każdego rozdziału. Całość zamyka się w jedno. Autor chciał nam przekazać coś więcej niż tylko "..a teraz otwórz swoją szafę i wyrzuć wszystkie niepotrzebne szmaty".


Całość to 100% stylu Kasi. Od 2 lat śledzę jej bloga czerpiąc liczne inspiracje. Przedstawia najprostsze stylizacje i pokazuje w jak prosty sposób bez większych finansów można dobrze się ubrać niezależnie od rozmiaru, figury, czy statusu majątkowego. Jednak jeżeli szukasz neonów, czy "ciuszka na wiejską zabawę" to już możesz zamknąć kartę z tym wpisem. Cechuje się prostotą i stonowaną gamą kolorów. Od razu wczułam się w klimat i wiedziałam, że to coś dla mnie. Jeżeli mnie znacie z instagrama, czy osobiście to oprócz klasyków ciężko znaleźć coś więcej. Sama autorka zaczyna od tego czym jest podstawa garderoby i z czym ją "jeść". Całość opiera się na prostej zasadzie - mniej znaczy więcej. Czym dłużej myślicie przed szafą, tym większe z tego niepowodzenie. Uświadamia nam też, że dobry styl jest nie tylko kiedy wskakujecie w nonszalancką kieckę, ale również kiedy idziecie wyrzucić śmieci. Serio? Tak. Styl się wyrabia i ciężko go zmienić. Jeżeli dotychczas na waszych nogach widziane były jedynie dresy, to z pewnością nie pokochacie dość dziewczęcej sukienki. Takich porównań w książce znajdziecie wiele. Niejednokrotnie czytając poradnik mruknęłam pod nosem; "o jakbym widziała siebie, to chyba dobrze?". Wiele z faktów uświadomiłam sobie na nowo i dzięki temu wiem co z garderoby muszę odświeżyć na nowo, ale nie muszę zmieniać jej. Cieszę się z jednego - cała moja szafa to jedna wielka baza, podstawa tego co mieć powinnam i zrozumiałam to dobre dwa lata temu. Zapomniałabym i najważniejsze! -Jeżeli myślicie, że Wasz rozmiar jest problemem, czy finanse to jesteście w błędzie! Autorka na wielu przykładach z doświadczenia pokazuje nam, że to nie jest problem. Trzeba wiedzieć co z czym łączyć, a nie trzeba mieć Lous Vuitton aby błyszczeć jak gwiazdy z czerwonego dywanu. Kwestia smaku i dobrania wszystkiego tak aby zawsze i o każdej porze wyglądać tak jakbyśmy miały spotkać swojego największego wroga.


Jako ciekawostkę opisuje historię najbardziej znanych marek na świecie. Od Coco Chanel po DKNY. Przedstawia liczne style uliczne, a także w jaki sposób na fotografii uchwycić nasz "look of today". Serio, tutaj to poległam na amen i uświadomiłam sobie dlaczego nie jestem w stanie choć w małym procencie wyglądać na nich jak ona sama. Choć same ubrania to nie wszystko. W książce poruszone zostały podstawowe maniery jak na kobietę przystało. Można wyglądać jak milion dolców, ale słownictwo, zachowanie to sprawa równorzędna. Damą się nie urodzisz, damą się stajesz poprzez wiele względów o których mowa w poszczególnych rozdziałach. 
"Zapomnij o ciuchach - żyj" -tak zostały zatytułowane ostatnie strony. Nie zajmuj się nimi w całym swoim życiu stojąc dniami przed lustrem. Jeżeli opanujesz pewne podstawy garderoby to moda stanie się przyjemnością, a z czasem stanie się Twoim elementarzem stylu.


                                

Zobacz także:

10 komentarze

  1. Wpis bardzo mnie zaciekawił. Bardzo lubię modę. Pewnie skusze się na ta książke :) Zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że ta książka by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam dwa razy (miałam pożyczoną) i bardzo mi się spodobała. W czwartek ma być w Biedronce, więc muszę ją dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno sama bym się na nią nie skusiła, od dawna odeszłam od wielkiej fascynacji modą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie sobie sprawię tą książkę, muszę też uzupełnić garderobę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie połykam książki, ale nie o takiej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa pozycja ;) Lubię książki tego typu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Książek nigdy dość :) Kasia Tusk miała kilka bardzo udanych stylizacji :) Ja jednak czerpie inspiracje z bardziej miejskiego i surowego stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam w planach przeczytanie tej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery i mądry komentarz dodający otuchy, bądź poprawiający mnie na lepsze. Anonimowe, zawistne komentarze to nie miejsce na takie spekulacje - bynajmniej nie na mojej witrynie. Dla zachowania konwersacji na zadawane pytania odpisuję w komentarzach poniżej. Nie piszcie haseł typu "obserwacja za obserwację" - jeżeli chcesz zaobserwuj, jeżeli Twój blog mnie zainspiruje także dodam do obserwowanych. Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj zaglądają i zachęcam do dalszej obserwacji, bycia na bieżąco. :-)

Archiwum bloga

prawa autorskie

Wszelkie prawa zastrzeżone, nie wyrażam zgody na kopiowanie tekstów, czy zdjęć własnego autorstwa

Szukaj na tym blogu