Zorganizuj się na nowo, czyli podsumowanie 2016 roku

3 stycznia 2017

Miniony rok nie należał do najlepszych i najprzyjemniejszych. Zdecydowanie mogłabym wyciąć go z życiorysu. Z drugiej zaś strony nauczyłam się bardzo dużo i wyciągnęłam wiele wniosków. Zdecydowanie wydarzyło się więcej złego niż dobrego. W 2017 zdecydowanie przestanę planować. Nie zrobiłam żadnej listy której trzymałabym się z wytrwałością. Mimo to podsumuję to co działo się tutaj i w moim życiu, jeżeli chcesz dowiedzieć się w kilku zdaniach o minionym roku dla mnie to zapraszam Cię dalej. Postanowienia 2016 roku znajdziesz w tym wpisie.


BLOGOWANIE
W ubiegłym roku chciałam zwiększyć statystyki bloga, stać się bardziej systematyczna w tym co robię. Gospodarować czas w taki sposób aby pisać regularnie i na temat. W listopadzie usunęłam wiele wpisów z tej witryny. Pozostawiłam jedynie te, które były przemyślane, zaś zdjęcia na miarę moich możliwości. Zrobiłam również wiele updatów. Gdzieś wewnątrz określiłam się w jakim kierunku chciałabym tutaj pisać. Zdecydowanie rzadziej spotkacie pisane recenzje, a zobaczycie nieco więcej z kategorii lifestyle. Tuż przed końcem roku mój blog przeszedł kompletną metamorfozę w wyglądzie i kategoriach. Streściłam je, zaś sama strona wydaje się być przejrzysta. Cała strona wizualna wyszła spod ręki PasjeKaroliny.  

RODZINA
Pierwsza połowa roku przyniosła wiele przykrych zdarzeń. Miesiąc marzeń i kwiecień przyniósł wiele przykrych zdarzeń. Straciłam dwie najbliższe mi osoby, do dziś dnia pamiętam dwa zapłakane telefony od mamy, pamiętam jak rzuciłam wszystko, spakowałam się i pędziłam byle szybko do domu. Mimo to znalazły się pozytywne strony. Również w tym roku rodowe nazwisko T. przejęła kolejna osoba. W wielu wspólnych chwilach z rodziną zobaczyłam jak wielka jest siła. Na własnej skórze przekonałam się, że rodzina jest najważniejsza! Jak wiele możemy zrobić dla drugiego człowieka.

RELACJE MIĘDZYLUDZKIE
Tutaj zawiodłam się chyba najbardziej, no dobra nie tak bardzo jak punkt niżej. Nie sądziłam, że ludzka zawiść i nienawiść potrafi zniszczyć tak wiele. Ile łez można wylać przez ludzi, którzy mają Cię za jedno wielkie gówno, bo inaczej tego nie nazwiesz. Również dzięki wielu bliskim ludziom zaczęłam traktować takie osoby z zimną krwią. Pobyt w szpitalu nie jest warto niczego, a zdrowie ma się jedno. Zaczęłam traktować ludzi w taki sposób jak na to zasługują. UWAGA! Działa jak cholera, kiedy Ty robisz krok w przód ktoś stoi w miejscu i patrzy jak po raz kolejny wbić ci przysłowiową szpilę. Wiem, że dużo straciłam przejmowaniem się, UWAGA! Kłamstwo też ma krótkie nogi i trzeba z tym walczyć. 

ZDROWIE
Głównie pod tym względem nazwałam ten rok najgorszym w moim życiu. Zdrowie siadło mi kompletnie. W szpitalu wylądowałam kilkakrotnie, o wielu rzeczach dowiedziałam się "przy okazji". W kwestii zdrowotnych zawsze szłam w pojedynkę. Nie żaliłam się do nikogo, nie dzwoniłam po wsparcie nie zgrywałam umierającej, choć i takie sytuacje bywały. Było ciężko, pamiętam jak dziś dwie najgorsze sytuacje - karetkę i osuwającą się z bólu w komunikacji miejskiej. W tej kwestii zawsze miałam jaja i radziłam sobie sama. Nie żałuję ludzi którzy zdrowotnie robią z siebie umierających i wielki szum kiedy trzymają się naprawdę dobrze, nie oczekuję tego również od innych, bo wiem, że są ludzie którzy mają jeszcze gorzej niż ja czy Ty. Wraz z końcem roku pewne rzeczy się unormowały, ale wciąż walczę.

STUDIA, PRACA
Działy się zawirowania. Pierwszy rok na studiach był najgorszy. Wielokrotnie dzwoniłam do siostry i ryczałam jak bóbr, że nie dam rady, że to za dużo, że pójdę na byle jakie studia aby mieć papier, a ambicje schowam w kieszeń. Wtedy dostawałam kopa w tyłek i stawiałam sobie jeszcze większą poprzeczkę. W maju zaczęłam studiować i pracować jednocześnie. Wiem, że nie był to dobry pomysł, ale człowiek uczy się na błędach, a ambicje to nie wszystko.

SAMA JA
Jeżeli nie zadbasz o samą siebie i to co chcesz zrobić/kim być to nikt nie będzie robił na Twoje szczęście. Nie warto patrzeć na innych i najlepiej iść własną drogą. Dążyć do własnych marzeń i celów. Stąpać twardo i bezpośrednio po ziemi. Nutka niepewności i zaczynasz walkę od nowa. Nauczyłam się również, że na wiele rzeczy trzeba zapracować własną osobą, bądź własnymi rękami. Nic w życiu nie spada z nieba. Ludzie ludzkie sukcesy najchętniej zdeptaliby po ziemi, tylko po to aby ktoś nie był lepszy od Ciebie. Zaglądanie do mojego portfela stało się rutyną przez wielu ludzi. Nabrałam przez to większej pewności i satysfakcji kiedy zobaczyłam, że ludzie potrafią być tak zawistni właśnie przez to nie kim jesteś, lecz przez to co osiągasz. 

Co przyniesie Nowy 2017 Rok? Z pewnością wiele realizowanych już planów. Liczę, że karma wróci do wielu ludzi choć w małym procencie. A dobro odpłaci dobrem. Zaś do tego wpisu powrócę w 2018 roku. Życzę Wam dużo miłości, zdrowia oraz wielu życzliwych ludzi, którzy będą Was wspierać, a nie wbijać szpile. Jak masz twarde serce, to miej twardą dupę powiadali. 


                                

Zobacz także:

9 komentarze

  1. Bardzo ładny wyglad bloga! A wpis jak najbardziej mi się spodobał... moja kategoria, wiele pryemyslanych tresci! :-) pozdrawiam siostra :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby więc kolejny rok był dla Ciebie dużo lepszy, aby zdrowie dopisywało i nigdy nie zawodziło, żeby otaczali Cię tylko życzliwi ludzie i abyś spotykała w swoim życiu jak najmniej ludzkiej zawiści :) Tego życzę Ci nie tylko na ten rok, ale i na całe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam swój pierwszy rok studiów. Też często płakałam. To co innego niż szkoła średnia. Czas spiąć pośladki i iść do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Blog wygląda na prawdę ładnie i przejrzyście, dobrze się go czyta i ma ochotę wracać. Kopniaki od życia, w różnych postaciach tylko nas wzmacniają i zawsze trzeba wierzyć w siebie. Moje motto : skoro ktoś inny potrafi coś zrobić, to ja tym bardziej. Życzę Ci, aby nowy rok był tylko lepszy od poprzedniego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę Ci przede wszystkim zdrowia. Ja nigdy nie byłam w szpitalu w roli pacjenta. Mam nadzieje ze ten rok będzie dla Ciebie znacznie łaskawszy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten wpis jest dla mnie jak deja vu sprzed kilku lat, rok 2012 to był właśnie taki, który też mogłabym wymazać z pamięci :( po złych chwilach przyszło jednak bardzo wiele dobrych, czego również Tobie serdecznie życzę w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  7. czytam i aż za dobrze Cię rozumiem. Trzymaj się i nie daj się ludziom! Oni zawsze mają coś do powiedzenia, a każdy próbuje ci udowodnić, że jesteś gorsza- nie prawda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymaj się cieplutko i ten rok napewno bedzie o wiele lepszy �� Mój niesety nie zaczął się zbyt dobrze. Uwierz w to że możesz wszystko i jesteś świetna osobą. A ludzie jak to ludzie uciesza się z porażki niż z naszych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy szczery i mądry komentarz dodający otuchy, bądź poprawiający mnie na lepsze. Anonimowe, zawistne komentarze to nie miejsce na takie spekulacje - bynajmniej nie na mojej witrynie. Dla zachowania konwersacji na zadawane pytania odpisuję w komentarzach poniżej. Nie piszcie haseł typu "obserwacja za obserwację" - jeżeli chcesz zaobserwuj, jeżeli Twój blog mnie zainspiruje także dodam do obserwowanych. Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj zaglądają i zachęcam do dalszej obserwacji, bycia na bieżąco. :-)

Archiwum bloga

prawa autorskie

Wszelkie prawa zastrzeżone, nie wyrażam zgody na kopiowanie tekstów, czy zdjęć własnego autorstwa

Szukaj na tym blogu